Hubert’s News


Posted in Uncategorized by Hubert on the June 26th, 2003

Dwa filmy które powinienem obejrzeć wcześniej…

Czyli Spirited Away (W krainie bogów po polsku) oraz Gattaca.

No cóż, zaległości nadrobione. W Spirited Away bardzo podobał mi się sposób animowania oraz ciekawa fabuła – tym ciekawsza jeśli się spróbuje w Internecie odszukać najróżniejsze informacje na temat znaczeń symboli, japońskiej mitologii etc. Przy okazji wyszły na jaw różnice kulturowe pomiędzy Europą a Azją – wymiotująca postać w kreskówce przeznaczonej dla dzieci? Wyobrażacie sobie Pszczółkę Maję puszczającą pawia albo robiącego kupę Reksia?

Gattaca natomiast urzekła mnie wspaniałymi zdjęciami i skromnym rekwizytorium technicznym SF, ale za to dużym intelektualnym. Wizja świata przedstawiona wydaje mi się niestety całkiem prawdopodobna jeśli chodzi o segregację genetyczną. A w to wszystko wpleciona opowieść która po raz kolejny udowadnia, że SF opowiada przede wszystkim o ludziach…

Podziel się: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Wykop
  • del.icio.us
  • TwitThis
  • Digg
  • Facebook
  • StumbleUpon

2 Responses to ''

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to ''.

  1. Rob said,

    on November 14th, 2008 at 17:20

    Jesli piszesz kolego/zanko o Japonii a nie masz pojecia w co wdeptujesz to moze byloby dobrym pomyslem troche o tym poczytac.
    Kraina Bogow ( Po japonsku Sen to Chihiro Kamikakushi) Hayao Miyazaki nie byla animacja przeznaczona dla dzieci ale dla wszystkich, dla szerokiej widowni, stad twoj argument ze istnieja roznice kulturowe jest trafny ale powod tego jest inny. ( ciekawe zalozenie – kazda animacja musi byc koniecznie dla dzieci…)
    Piszac o wymiatujacej postaci zwanej Kao Nashi czyli Bez Twarzy i porownujac ja z pszczolka Maja robisz porownanie podobne do samochodu i krowy – tak, one sie poruszaja ale tylko tyle maja ze soba wspolnego.
    Tak tez jest z animacja i……….to wszystko….
    Od Polaka mieszkajacego od lat w Japonii

  2. Hubert said,

    on November 14th, 2008 at 17:26

    “( ciekawe zalozenie – kazda animacja musi byc koniecznie dla dzieci…)”

    Ciekawe, ale to założenie powstało wyłącznie w Twojej, drogi Anonimie, głowie. Nie zakładałem tak nigdy. (Nie mówię jak niektórzy w PL, o każdej animacji “bajka”). A “Sen to Chihiro no kamikakushi” jest family movie – więc i dla dzieci.

    I nie pisz, “kolego, koleżanko” bo na stronie aż roi się od mojego nazwiska i imienia łącznie z nazwą domeny. Nietrudno się domyśleć, nawet jak w Japonii się mieszka.

Leave a Reply