Hubert’s News


Obywatel jako klient

Posted in podatki,polityka by Hubert on the November 6th, 2006

W moim widzeniu stosunku pomiędzy obywatelem, a państwem, lubię przyjmować za właściwą relację polegającą w skrócie na tym:

  • Obywatel płaci podatki
  • Podatki są opłatami za usługi, jakie państwo świadczy obywatelom

Z powyższego wynika również zasada “płacę, więc wymagam”. W związku z tym, płacąc podatki, chcę widzieć konkretne i wymierne usługi świadczone mi przez państwo. Jeśli państwo twierdzi, że chroni mnie, chcę czasami zobaczyć policjanta na moim osiedlu, a nie widywać policjantów łapiących staruszki przechodzące na czerwonym świetle o 4:30 nad ranem (autentyk, mandat = 250 PLN). Chcę aby tego policjanta zobaczył również potencjalny złodziej. Chcę również aby podatki miały logiczną strukturę, z której wynika stopień zaangażowania państwa (tak!) w czyjeś interesy i odwrotnie.
Dla przykładu: jedną z opłat które uiszczam regularnie co roku jest tzw. podatek gruntowy. W moim mieście wynosi on 0,50 zł od m kw. zwykłego mieszkania. Jednak w moim przypadku jest trochę inaczej. Jako, że pracuję w domu, zadeklarowałem uczciwie jedno pomieszczenie jako pomieszczenie biurowe. I okazało się, że za powierzchnię tego pomieszczenia płacę… 18 zł za m kw. Co to oznacza? Czy ktoś, logicznie wnioskując na podstawie konkretnych badań, stwierdził, że jako pracujący w domu, jestem 36 razy bogatszy od innych? Czy też, choć wierzyć się nie chce, chodzi po prostu o oskubanie klienta (obywatela)?
Tak na marginesie: inną opłatą również uiszczaną co roku jest tzw. opłata za wieczyste użytkowanie, choć zgodnie z nazwą powinno płacić się ją co 100 lat (wiek). Ciekawe, prawda?

Podziel się: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Wykop
  • del.icio.us
  • TwitThis
  • Digg
  • Facebook
  • StumbleUpon

One Response to 'Obywatel jako klient'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Obywatel jako klient'.

  1. Anonymous said,

    on November 20th, 2006 at 20:17

    …cóż, swego czasu był podatek drogowy ( teraz jest w cenie paliwa ), z którego na utrzymanie i budowę dróg przekazywano niewielki procent, a reszta ?…płacimy na diety dla tych, którzy powinni myśleć w ustawodawstwie o swoich wyborcach…w trakcie studium wojskowego obywatel major strofował nas: “…tu nie uniwersytet! Tu trzeba myśleć!…” A ministerstwo finansów ma myślenie jednostronne…pozdrawiam,Jerzy

Leave a Reply