Hubert’s News


Southland Tales

Posted in film by Hubert on the July 18th, 2008

Southland Tales
Po obejrzeniu rewelacyjnego debiutu Richarda Kelly “Donnie Darko”, oczywiście zastanawiałem się, jak będzie wyglądał kolejny jego film – skoro karierę zaczął od tak wielkiego osiągnięcia. Oczekując na następny film, zdążyłem zakupić 2 wersje “Donniego” na DVD, jak również przeczytać wywiad, który chyba był żartem reżysera – w wywiadzie zdaje się mówił że jego następny film będzie o tym że za wszystkimi wydarzaniami na świecie stoją rozumne krowy. Na szczęście nie okazało się to prawdą – kolejny film “Southland Tales” nie jest o rozumnych krowach. Film, podobnie jak pierwszy film reżysera, miał problemy z dystrybucją, no ale “Donnie” osiągnął popularność i status “kultowości” też dopiero na DVD.
“Southland Tales” mimo że jest trudniejszy w odbiorze, nie rozczarowuje. Fani “Darko” zobaczą wiele podobieństw i wspólnych wątków. Film jest polityczno – społeczną satyrą, z domieszką science fiction. Zaskoczeniem jest jak z w sumie drugorzędnych aktorów Kelly wydobył sporo talentu – wszystkie postaci pierwszoplanowe zagrane są świetnie. Jak widać w dobrych rękach aktor może się rozwinąć.
O fabule w skrócie: akcja filmu dzieje się w 2008 roku, w alternatywnej rzeczywistości w których nastąpił atak atomowy na USA. W związku z tym rozpoczęła się wojna, rząd amerykański ogłosił pobór, i zaatakowano kilka krajów (Syrię, Iran, Irak i Koreę Północną). Kraj został odcięty od źródeł ropy, i na gwałt poszukuje alternatywnego rozwiązania. Tutaj wkracza Baron Von Westphalen, naukowiec snujący plany o dominacji nad światem – i udostępnia nowej, konserwatywnej władzy nieskończone źródło energii o nazwie Liquid Karma. Niestety, jego wykorzystanie powoduje, że następuje naruszenie czasoprzestrzeni…
Polecam ten film wszystkim, którym podobał się “Donnie Darko”. Nie rozczarujecie się, ale mózg może Wam się trochę rozgrzać…

Zmiany w życiu gracza

Posted in gry by Hubert on the July 18th, 2008

W moim “życiu gracza” (a granie, obok czytania, uważam za moje największe hobby) nastąpiło dużo zmian. Pożegnałem się z Playstation 2, na rzecz XBOX 360 i… muszę powiedzieć że żałuję że nie zrobiłem tego wcześniej. Nie chodzi tu tylko o skok technologiczny, lepszą grafikę, etc bo to oczywiste dla systemów których stworzenie dzieli tyle lat. Chodzi również o to że konsola jest cały czas online, o społeczność, możliwość zobaczenia w co grają znajomi, pokazania swoich osiągnięć, o łatwość z jaką można grać z kimś przez sieć. Playstation 2 zostawiła mi bardzo dobre wspomnienia, zagrałem na niej w kilka z najlepszych gier w historii. Nie zapomnę tego – jednak nadszedł czas na zmianę generacji.
Kolejna zmiana: coraz mniej zaglądam do World Of Warcraft. Myślę że moja główna postać osiągnęła poziom, na którym trzeba więcej przyłożyć się do grania z innymi, odwiedzania instancji etc. Niestety, brak mi na to czasu (czas trzeba mieć “w jednym kawałku”, gry online nie można zatrzymać, by wyjść np. na chwilę do dziecka), więc nie chcąc zawieść innych członków drużyny nie osiągam z tej gry takiej satysfakcji jaką mógłbym. Przez ostatni rok przeżyłem w Azeroth również wiele najlepszych momentów w moim growym doświadczeniu, więc i tak jestem zadowolony, jednak poważnie zastanawiam się czy kontynuować subskrypcję.