Hubert’s News


Pstryk

Posted in dzieci,kultura by Hubert on the March 9th, 2011

Uświadomiłem sobie ostatnio, że moje dzieci (i generalnie, członkowie ich pokolenia) nie zdają sobie sprawy z wielu spraw które zniknęły z codziennego życia, nie rozumieją też źródeł zwrotów zostały w naszej kulturze jako swego rodzaju zaszłość

  • Nie wiedzą dlaczego aparat fotograficzny robi “pstryk”. Mechanicznego aparatu nie widziały chyba nigdy. Za to wydaje im się że telefonem zawsze można było  robić zdjęcia.
  • Nie rozumieją dlaczego mówi się “wykręcić numer” – nie widziały telefonu z tarczą.
  • Nie do końca wierzą, kiedy im mówię że kiedyś filmów w TV nie można było nagrać, zatrzymać, przewinąć, tylko  trzeba było stawić się o określonej godzinie przed telewizorem. Telewizja jako medium sekwencyjne wciąż istnieje ale filmy możemy konsumować już na wiele innych sposobów.
  • “Tata, sprawdź w Internecie” – gdy czegoś nie wiem. Dla nich to oczywiste źródło wiedzy, choć same jeszcze z niego nie korzystają.

Podobno to my jesteśmy pierwszym pokoleniem które od najmłodszych lat znały gry wideo i komputery. Jak będziemy nazywali pokolenie naszych dzieci? I czy też kiedyś będę czuł się przy nich, jak czuli się moi rodzice i dziadkowie, gdy byłem jedynym umiejącym zaprogramować antenę satelitarną czy magnetowid?

Posted via email from Hubert’s News

Noworoczne prezenty

Posted in Uncategorized,dzieci,dziennikarstwo,emusic,humor,internet,kultura,warcraft by Hubert on the January 14th, 2009

W związku z nowym rokiem, postanowiłem dać mały prezent tym którzy szukają czegoś na moim blogu. Wiem o tym z linków, na które do mnie trafiają z Google.

  • Najczęstsze chyba zapytanie, dzięki któremu trafia się na mój blog: Trekstor MovieStation.
    Kupiłem, używam, polecam. Mimo że używam głównie do muzyki, to wypróbowałem również z plikami video zarówno na standardowym TV jak i na LCD. Urządzenie jest niedrogie, posiada upscaling, a napisy najlepiej ładować jako SRT z kodowaniem Windows 1250. Program do konwersji napisów na Macu nazywa się “Jubler”, na Windows sobie znajdziecie.
  • kupowanie w sklepie iTunes
    Da się, trzeba tylko założyć konto – w Internecie (na polskich stronach o Apple) można znaleźć informację jak to zrobić. Następnie trzeba doładowywać konto kartami podarunkowymi – do kupienia na aukcjach internetowych.
  • World Of Warcraft
    Świetna gra, polecam, szczególnie jak ktoś ma więcej czasu ode mnie. Ja jestem teraz na odwyku. Dużo informacji można znaleźć na WowWikii thottbot oraz WowHead.
  • pomyłka frojdowska
    Pisze się “freudowska”. Dalej szukaj sam.
  • hodowla trufli
    Opłaca się. Podobno.
  • dzieci a smoczek
    Nam się udało oduczyć, więcej info tutaj.
  • audiobooks do ściągnięcia
    Ja kupowałem z Emusic oraz z Audible, polecam Emusic.
  • MMORPG dla mających mało czasu
    Nie ma takiego :-)
  • zmiana IP żeby oglądać seriale
    Żeby oglądać seriale na stronach które są “US only”, np. na Hulu, można użyć programu HotSpot Shield. Oczywiście to informacja dla Amerykanów którzy chwilowo są w Europie :-)

Bliźniacze gadki: dziwna odmiana

Posted in dzieci by Hubert on the August 7th, 2008

“Logiczna” ale nieprawidłowa odmiana słów stosowana przez nasze dzieci:

  • Jak idłam (czas przeszły od “idę”) do was w nocy to się nie bałam odkurzacza. (Chodzi o nocne wyprawy do sypialni rodziców, które prowadzą koło głównego wroga Natalki, odkurzacza.)
  • Opow (opowiedz) mi jak byliśmy u babci.
  • Kocham cię tatu! (albo: dinozauru! samochodu! odmiana przez analogię do tatusiu, piesku, kotku etc.)

Bliźniacze gadki cz. IV

Posted in dzieci by Hubert on the June 11th, 2008

Bardzo ważna w życiu dzieci w wieku 2,5 lat jest wyobraźnia. Dodatkowo, u bliźniaków bardzo ważna jest zazdrość i poczucie sprawiedliwości (każdy musi mieć to samo, nawet jeśli to jest guz na głowie).
Rano, jeszcze w piżamie, Julka bawi się koło łóżka w swoją ulubioną czynność w piaskownicy.
- Kopię dołek.
- Dla kogo kopiesz dołek? – pyta Natalka.
- Dla siebie! – odpowiada Julka.
- A dla mnie?! – zawodzi Natalka.
Jak widać zazdrość sięga również rzeczy “na niby”.
Tak swoją drogą, kopanie komuś dołków to scena jak z Kill Bill, co nie?

Bliźniacze gadki cz. III

Posted in dzieci by Hubert on the May 29th, 2008

Po kąpieli, siadamy na kanapie aby obejrzeć bajkę. Czeszę dziewuchy i daję całusa w mokre główki.
- Nie całuj mnie tatusiu bo jestem aniołkiem! – mówi Julka
- A co, aniołków się nie całuje? – pytam
- Nie, bo gryzą.
- A ja jestem króliczkiem i pocałowaj mnie! – dodaje Natalka.

Z kamerą komórką wśród zwierząt :)

Posted in dzieci by Hubert on the March 8th, 2008

Bliźniacze gadki cz. II

Posted in dzieci by Hubert on the March 8th, 2008

P2020027Gdy jechałem w piątek wieczorem do domu, zadzwoniła do mnie Magda oznajmiając że dziewczynki chcą ze mną rozmawiać. Oto co usłyszałem.

Julka: Tatusiu kiedy będziesz? Ogól się bo kłujesz jak kaktus!
Natalia: Tatusiu masz być ogolony i czysty!

Ponieważ golę się w łazience, wcześniej zazwyczaj biorąc prysznic, dziewczyny uznały to za jedną czynność :)
Ot, wymagania młodych dam :)

Bliźniacze gadki cz. I

Posted in dzieci by Hubert on the March 4th, 2008


Wczoraj po obiadku Julka zasnęła, Natalka zaś skomentowała: “Ja już się wyspałam”. W związku z tym podczas gdy Julka spała, Magda zabrała Natalkę na przymierzanie butów. No i wtedy po raz kolejny się okazało, że mimo tego że nasze dziewczyny szarpią się na włosy i zabierają sobie zabawki, istnieje między nimi siostrzana więź. Julka się obudziła i nie mogła się uspokoić: “Gdzie jest Niunia?”. Nie pomagało nawet włączenie ulubionej bajki ani wręczenie zazwyczaj zakazanych słonych paluszków. Julka cały czas szlochała i odłożyła paluszki “dla Niuni”.
Gdy Natalka wróciła, Julka rzuciła się do niej cała zapłakana: “Niuniusiu, gdzie byłaś?”.

Poradnik młodego rodzica: Smoczek

Posted in dzieci,rodzice by Hubert on the January 9th, 2008


Od dawna planowaliśmy oduczanie naszych “bliźniąt Chaosu” od spania ze smoczkami. Młode damy nie wyobrażały sobie spania bez, jak to określały, “dyda”. W końcu mają już ponad 2 lata, a mama dentystka bała się o zgryz, więc w końcu postanowiliśmy załatwić sprawę metodą “cold turkey” – czyli zacisnąć zęby i zrobić to raz a dobrze. Wykorzystaliśmy do tego kilka dni po świętach do 1. stycznia, w których byliśmy w domu.

Dzień 1
Magda dzielnie stawia czoło nie chcącej spać zgrai, wołającej o smoczka. Na poczekaniu wymyśla legendę, że smoczki zostały u Ciosi Asi. Kupują, coś tam planują że do Cioci Asi trzeba będzie zadzwonić i… w końcu zasypiają.

Dzień 2
Zasypiają praktycznie bez problemów, opowiadając tylko wieczorem sobie że smoczki zostały u Cioci, i dodając: “może spadł pod łóżko?”. W nocy za to Julia budzi się mlaskając i marudząc że “coś chce”… ale nie wie dokładnie co.

Dzień 3
Dziewczyny w dzień zrobiły nam mały ubaw, organizując wyprawę “po smoczka” (jedna ciągnęła drugą na zabawkowej taczce). W nocy spokój.

Dzień 4 i dalej
Dziewczyny czasem “dzwonią” z zabawkowych telefonów do Cioci i mówią “Cześć ciociu, przyjedziesz dziś i przywieziesz dydusia?”. Ale chyba już zapomniały co to w ogóle jest. Za to Julka wyrobiła sobie nawyk że jak się w nocy obudzi, to zamiast, jak dotychczas, wołać nas, przychodzi do naszej sypialni… kompletnie spakowana. Ma ze sobie parę maskotek, kocyk, czasem kubek z piciem… Nie wiemy jednak czy ma to coś wspólnego z “odwykiem”.

Tak czy inaczej poszło całkiem gładko – dziewczyny nie proszą o smoczki przed spaniem, być może dzięki “uzasadnieniu” wymyślonemu przez Magdę?