Hubert’s News


Odwaga tradycyjnych mediów

Posted in kultura,seriale by Hubert on the October 13th, 2010
Na czym polega odwaga w tradycyjnych mediach?
 
Na pewno powiecie że np. na rzetelnym informowaniu, bez strachu, o korupcji.
 
Moim zdaniem nie tylko. Tradycyjne media w odróżnieniu od tzw. nowych mediów, muszą się "zwrócić". Stworzenie np. serialu musi, po sprzedaniu towarzyszących mu reklam, oraz opublikowaniu na DVD, zamknąć się zyskiem.
Tak samo zatrudnienie np. gościa od prognozy pogody, oraz zakupieniu informacji od Instytutu Meteorologii, musi przyciągnąć tyle osób przed ekrany, by wpływy z reklam przekroczyły koszty. I tutaj pojawia się dylemat – jak zachować równowagę miedzy dążeniem do przystępności (więcej osób ogląda) a jakością (mądrzejsi ludzie oglądają). Istotne w tym równaniu jest też to że mądrzejsi zazwyczaj mają więcej pieniędzy.
 
Moim zdaniem odwagą w tradycyjnych mediach jest to aby czasami podać widzowi lub czytelnikowi (lub słuchaczowi) coś czego nie do końca zrozumie ale co zachęci go do dowiedzenia się czegoś więcej. A ten który to zrozumie – będzie naprawdę bardziej zadowolony.
 
Przykład pierwszy z brzegu. W ostatnim odcinku "30 Rock" Liz Lemon (postać grana przez Tinę Fey), chcąc się popisać swoim zorientowaniem w temacie, rzuca "Czytałam ostatni artykuł Malcolma Gladwella na moim Kindle’u….". Zostaje szybko przez Jacka (świetny Alec Baldwin) zgaszona, ale widz ma rzucone może nieznane sobie nazwisko, nazwę urządzenia etc.
 
Czy spotkaliście się kiedykolwiek w polskim serialu (produkowanym przez jakąkolwiek polską telewizję po 1989 roku, czyli w warunkach ekonomii rynkowej), żeby użyto pojęcia, nazwy, nazwiska, którego nie skojarzy każdy kto właśnie zajrzał z kuchni do salonu? Ja nie spotkałem nigdy, polskie seriale operują tylko najprostszą "łepkowskim" zestawem pojęć. Szpital! Rozlewisko! Wojna! Ślub!
 
Znacie ambitniejsze polskie seriale? Dajcie znać! Ja zaś wracam do oglądania "30 Rock" i "Big Bang Theory".

Posted via email from Hubert’s posterous

Darmowa rozrywka

Posted in film,internet,seriale by Hubert on the June 13th, 2007

Darmowy “content” (jak to się ostatnio coraz powszechniej, a brzydko, mówi) często bywa lepszy od tego oferowanego przez standardowe, często abonamentowe media (TV, radio). Dlaczego tak się dzieje, można by dyskutować, natomiast dziś tylko chciałbym polecić dwa świetne przykłady darmowego i dobrego rozrywkowego towaru:

  • We Need Girlfriends – inteligentny sitcom o nerdach szukających szczęścia w miłości. Obejrzałem wszystkie odcinki za jednym posiedzeniem, łącznie ze specjalnymi mini-odcinkami Walentynkowymi i świątecznymi.
  • Infest Wisely – niskobudżetowy film science-fiction o konsekwencjach używania nanotechnologii. Podzielony jest na części, z których każda ma innego reżysera

Miłego oglądania!