Hubert’s News


iTunes w Polsce – konkluzja

Posted in itunes by Hubert on the September 29th, 2011

No i doczekaliśmy się. Nie tylko podcasty i aplikacje na iOS ale i piosenki można kupować od wczoraj wieczorem w iTunes. Legalnie,  normalnie. Nie ma jeszcze tylko  seriali i filmów (ale rozumiem że  z tym jest trochę więcej kłopotu, jako że muzykę konsumujemy w formie oryginalnej, ale filmy i seriale należy przetworzyć / zakupić napisy etc).

Daje się kupować muzykę (albumy są w różnych cenach, starsze tanio,  np. praktycznie cała dyskografia Nirvany czy Radiohead po 4,99, tak samo Red Hot Chili Peppers, nowe albumy 8.99 – 10.99. Piosenki pojedyncze od 0,29 do 1,29. Uwaga nie zawsze cały album jest taniej! Są też teledyski (music videos). Są polscy wykonawcy (sprawdzałem na tyle co znam, i polscy np. Maanam mieli nawet płyty i teledyski do kupienia). Dla mnie bomba.

No i są darmowe i promocyjne albumy, np. teraz jest do pobrania za darmo EP koncertowy Coldplaya.

Posted via email from Hubert’s News

iTunes w Polsce, ciąg dalszy

Posted in biznes,internet,itunes by Hubert on the April 23rd, 2008

Na sponsorowanym przez Agorę SA blogu Technoblog ukazał się artykuł na podobny temat co mój poprzedni wpis (niestety, artykuł dość kiepski ale zawsze coś). Ciekawszy fragment:

[przedstawiciele polskiego przemysłu muzycznego] Powinni petycjonować, lobbować i przekupiać Apple, żeby uruchomiło u nas iTunes, albo doprowadzić do powstania dobrego lokalnego odpowiednika, co może się okazać jeszcze trudniejsze od wpłynięcia na amerykańskiego giganta.

Niestety, temat potraktowany mocno po łebkach. Ciekawsze (i często lepiej sformułowane) są niektóre komentarze pod artykułem.

iTunes po polsku

Posted in internet,itunes,tv by Hubert on the April 17th, 2008

Swego czasu odkryłem program iTunes oraz towarzyszący mu sklep online, umożliwiający kupowanie piosenek, odcinków seriali TV oraz filmów. Wszystko to w bardzo atrakcyjnych cenach, typu 99 centów za piosenkę (około 2 złotych, biorąc pod uwagę kiepski kurs dolara), lub 1,99 dolara za odcinek serialu (około 4,5 PLN).
Niestety, sklep iTunes nie jest oficjalnie dostępny w naszym kraju. Mimo że firma Apple wypuszcza polskie wersje samej aplikacji, to nie można nic kupić w sklepie. Są metody na obejście tego, których nie będę tutaj omawiał, jak na przykład założenie konta z amerykańskim adresem, a następnie “doładowywanie” go kartami kupowanymi na Ebay (ponieważ sklep nie przyjmie karty kredytowej z Polski). Niestety, z prawnego punktu widzenia, tak zakupione media są wciąż nielegalne – mimo że uczciwie się za nie zapłaciło, artysta i sklep dostali swoją działkę etc. Cóż, żyjemy w świecie rządzonym przez prawników.
Na polskim rynku nie ma za dużo rozwiązań podobnym do iTunes, a na pewno nie ma tak rozbudowanej oferty oraz dobrych cen. Większość rozwiązań do tego bazuje na formatach odtwarzalnych tylko pod systemem operacyjnym Windows.
Niedawno miałem okazję popróbować jak wygląda “iTunes po polsku”. Magda przegapiła jeden z odcinków serialu “Glina”. Przypomniałem sobie wtedy że czytałem kiedyś, iż na stronie iTVP można zakupić i obejrzeć odcinki seriali produkowanych przez Telewizję Polską. Weszliśmy na stronę, poczytaliśmy… ok już wiemy że musimy zrestartować komputer w Windows XP bo potrzebny jest Internet Explorer i Windows Media Player. Zrobiliśmy tak i zabraliśmy się za kupowanie.
Krok pierwszy – trudno w ogóle zorientować się gdzie kupić odcinek. Nie ma przycisku “Kup” ani nic w tym stylu. Można spróbować rozpocząć odtwarzanie i pojawia się komunikat…. który prowadzi nas do kroku drugiego.
Krok drugi – pojawia się okno z kilkoma stronami prawniczego bełkotu, czyli jakiś regulamin czy umowa. Akceptujemy, przechodzimy dalej. Internet Explorer pyta czy może zainstalować jakiś dodatek potrzebny do oglądania. Instalujemy. Próbujemy odtworzyć, pojawia się znów pytanie o pobranie licencji.
Krok trzeci :) Przy pobieraniu licencji, pojawia się wybór płatności. No wreszcie. Wybieramy najtańszą (chyba 6 PLN + VAT, czyli o wiele drożej niż w iTunes), płacimy, dostajemy kod, musimy znów rozpocząć odtwarzanie bo wtedy pojawia się miejsce na wpisanie kodu który otrzymaliśmy SMS-em i zaczyna się oglądanie.
Jakość obrazu – kiepska. Można powiększyć na pełny ekran, jednak na 20 calowym monitorze wygląda fatalnie. Do tego co kilka minut są przestoje – dźwięk idzie dalej zaś obraz stoi. Na łączu 4 megabitowym! Magda decyduje że tak się nie da oglądać i zauważamy wtedy drugą opcję pod oknem z filmem: pobierz. Zaczynamy pobieranie około 600 MB pliku, trwa to prawie 2h bo dane z serwerów TVP ciurkają do nas wąskim strumykiem.
Po 2h: uff… udało się pobrać. Zabieramy się za odtwarzanie (plik WMV, w Windows Media Player). Pyta o kod, wpisujemy ten z SMS-a. “Niestety kod został już użyty”. WTF?
Wracamy na stronę, Magda jakoś ogląda do końca z przestojami, a ja zaczynam rozumieć problem piractwa w Polsce. Naprawdę, jeśli kupno serialu czy filmu byłoby proste i bezproblemowe, wiele osób wolało by dać te parę złotych. Bierzcie przykład z iTunes, panowie i panie z TVP! Albo z telewizji takich jak NBC czy ABC które udostępniają swoje seriale w niezłej jakości ZA DARMO na swoich stronach WWW. Naprawdę, tak można, szczególnie jeśli bierze się abonament od widzów!

Jak słuchać piosenek z IndieFeed po kolei?

Posted in apple,itunes by Hubert on the February 19th, 2007

Jest wpis w stylu kolegi Chopeena, czyli “wpisuję żeby samemu pamiętać”.

Indiefeed jest podcastem którego głównym celem jest dostarczenie dziennie jednej piosenki niezależnego artysty w wybranym gatunku. Pozwala to poznać nową muzykę, poszerzyć swoje horyzonty, a muzykom się promowac. Każda piosenka zakończona jest kilkunastosekundową informację DJ-a na temat artysty. Fajnie.

Jednak w iTunes nie daje się słuchać podcastów tak aby po skończeniu jednego zaczynał się drugi. Na początku stworzyłem sobie playlistę “IndieFeed” i pracowicie dodawałem piosenki do niej.

Istnieje jednak lepsze rozwiązanie: tzw. SmartList. SmartList pozwala na stworzenie playlisty która zawsze będzie zawierała piosenki które spełniają określone warunki. W tym przypadku było do słowo “IndieFeed” wpisane w nazwę albumu… I voila – mam listę z zawsze aktualną listą kawałków z IndieFeed.